Dziś chciałem założy nową komorę (metalowa, jednoczęściowa madbulla). Rozebrałem replikę, aż do momentu gdy można swobodnie wyją GB, chcę przymierzy komorę i okazało się, że KWA nie jest przystosowana do jednoczęściowych komór. Trudno się mówi. Złożyłem wszystko do kupy, no ale trzeba było przetestować czy działa. Naciskam na spust na singlu i po jakiś 3-4 strzałach "na sucho" (nawet lufy zapomniałem wsadzi:) ) zaciął się spust. No nic, rozkręciłem ponownie i spust chodził po rozkręceniu dobrze. Więc składam do kupy. Strzelam na sucho i tym razem spust klika. Na auto chodzi dobrze bez zacinek, a na single jest pod koniec wciskania opór, potem kliknięcie i jedzie do końca. Nie wiem co jest grane. Czy ktoś spotkał się z podobnym problemem lub wie jak to naprawić?
Aha nie wiem czy to ma znaczenie, ale zamiast standardowej rękojeści założyłem inna, nie wiem czy silnik osadzony w nowej może jakoś wpływać na spust.
Jest jeszcze jedna sprawa. Nie pamiętam dokładnie położenia dyszy cylindra (dysza powietrza) w spoczynku. Nie wiem czy dobrze określiłem element, chodzi o to coś co wystaje z GB i uderza kulki

Mianowicie, wydaje mi się, że jak rozbierałem replikę, to było położone w takiej pozycji, że nie zasłaniało wylotu kulek z magazynka. Jak złożyłem i strzeliłem kilka razy na sucho bez lufy, to zauważyłem, że dysza jakby wyszła trochę z GB i teraz zasłania wylot kulek.
Aktualnie da się ją wciskać do środka GB, ale jakaś sprężyna to wypycha. Jak wspomniałem, nie pamiętam w jakiej było pierwotnie pozycji. Czy coś schrzaniłem z GB?
Jutro zapodam zdjęcie o co dokładnie mi chodzi
