dzieki Wszystkim za fajny wyjazd .
Trening i przygotowanie - super !!
chwilami troche mi sie myliły pewne sprawy ale to bardziej chyba ze zmeczenia i nie wyspabia ;-/
jak by nie było dzien przyniusł Nam wszystkim ciekawe doswiadczenia i umiejetnosci .
Pogoda i insekty dopisały - na słoneczku podczas treningu ze strzelania do celow to było mi tak goraco ze myslałem ze nirmalnie odpłyne . chwila nieuwagi i znalazłem sie w lesie bez gory od munduru dajac wyzerke komarom i innym potworkom lesnym
Zostałem do cna wyssany
nie obyło sie tez od małego bigosu : Mati i ja mielismy pecha - powypadały nam piny z body...
szybka improwizacyjna naprawa i mozna było ruszac dalej.
InseCt - dzieki za magi i wyrozumiałosc...
ps . jako ze nie mam dostepu do tematu wyjazdu pisze tu...
- zanabyłem sobie strobo 45 sekundowe do przetestowania oraz kilka drobiazgów ktore ida do mnie kurierem.