Mam od wczoraj w nocy 39,1 st. C
Jak muerzylem to najpierw patrze na wtswietlaczu: 39,7 i sobie mysle, ze pewnie umrę:D ale niestety, bylo o jeden patyczek mniej (jedynka zamiast siodemki). dzis odwolalem mase spotkan, trudno. co do niedzieli, nie bede super operatywny wiec do czerwobych spokojnie niech sie zapisuje dowodca, ja się nie będę wtrącal.
bedziemy jak sadze i tak isc mega powoli? dodatkowo czeste raporty...
czytam sobie z telefonu, mam nadzieje, ze jak zobacze mapke to sie nie skule: P

