Dzisiaj zupełnie przypadkiem natrafiliśmy na muzeum SEALsów. Ośrodek malutki, ale całkiem fajnie przygotowany. Jest na nim tor treningowy i można sobie zmierzyć czas
Zrobiłem trochę fotek dla kolegów Picasa
Niestety sklepik z pamiątkami był strasznie ubogi. Zazwyczaj w sklepy z pamiątkami w USA są super wyposażone i można coś unikalnego nabyć. Tutaj były tylko tandetne koszulki i czapeczki oraz otwieracze do piwa w kształcie naboju.