Wielkie podziękowania za przybycie!
Dla niektórych z Was ten milsim był dodatkowym wysiłkiem po pikniku organizowanym przez nas w sobotę i za to gratulacje. Ten weekend był bardzo wyczerpujący.
Dobrze było zobaczyć stare gęby, zarówno jak i nowe

.
Co do milsima to założenia miałem takie, aby poprawić nawigację z RGR3 oraz sposób prowadzenia czujki. Na deser miał być pokaz ekranów dymnych razem z wbiciem się ekipą do budynku po zakładników, ale tego niestety nie było nam dane zrobić.
Chłopaki Bartolini i Mati wykonaliście zadanie bezbłędnie - należy się Wam wyróżnienie.
Bartolini, nie dałeś się naciskom z zewnątrz odnośnie prowadzenia i twardo obstawałeś przy swoim, super.
Mati - co ten człowiek robi na czujce, to przechodzi ludzkie pojęcie

. Razem z lewiatanem i Bernardem wąchali wszsytko, byli niewidoczni, chodzili cicho mimo, że nie było przerwy na odpoczynek.
Reszta chłopaków też zagrała koncertowo - zmiana szyków, odległości, komunikacja - bez problemów.
Czułem się troszkę jako RTO na tej misji, ale nie załuję - dzięki temu wiedziałem co się dzieje i miałem pogląd na wszystko. Jako dowódca też chyba dałem radę, komunikaty szły dosyć często, znaki przekazywane również.
Chyba każdy wiedział, co ma robić.
Szkoda, że nie doszło do kulminacji sima, ale cóż, moim zdaniem rutynę patrolową, komunikację radiową i niewerbalną, a także po tym simie - nawigację, mamy opanowaną rewelacyjnie.
Jestem dumny, że mogłem Wami dowodzić.
Pzdr
InseCt