No cóż...

Ja to jak wiecie, niezmiennie konrakty US Army - firmy WELLCO. Używam od 2010 roku, nie do zdarcia, język zszyty z resztą, woda się niedostaje, wygodne jak cholera. A wiecie, że raczej ich nie oszczędzam. Sadzawki, głębsze kałuże nie straszne, sucho w bucie. Nic nie pastowałem, jedynie dokupiłem wkładki. Sznurowadła perforowane, więc jak ściśniesz, to ci się nie luzują i możesz spokojnie na pętelkę zawiązać.
Ja trafiłem perełkę - facet raz przymierzył i okazały się za małe, miał problem ze zbyciem więc mi sprzedał za.... 160 zł........ jako używane.....
Minus: - przy -20 stopniowym mrozie podeszwa robi się plastikowa i masz gorzej niż na łyżwach na asfalcie. Tak jeździsz. Pod górę nie podejdziesz. Ale nakładasz nakładki antypoślizgowe i problem znika.
Drugi minus - ciężko dostać. Na allegro może uda się wyhaczyć rozmiar...
Ja się załamię, jak w końcu te mi się zniszczą i nie będzie ich dostępnych...
JEdnym słowem: Kur..a, za.ebiste buty.