mam KWA. Sęk w tym, że poprosiłem Mikołaja

żeby na gwiazdkę sprezentował mi czarną systemy i tak zrobił. Wczoraj odebrałem paczkę z promykiem i siedziałem do w pół do 2 w nocy próbując wcisną preckę z gumką do komory i dupa. Ile silikonu poszło to szkoda gadac, bo i tak to nie pomogło. Gdzieś potem w sieci (na wmasg-u) znalazłem opis, że własnie komora KWA jest dosyc ciasna. Nie żebym miał coś przeciwko ciasnym dziurkom ^^ ale w tym wypadku mnie to wkurzyło. Muszę teraz kupi nową komorę hopka.
Dlatego też od razu pytanie, czy zakup metalowej komory to dobry strzał czy lepiej sobie darowac?