Ponieważ Danesz zazwyczaj wątpi w skuteczność i sensowności snajperek. A ja zawsze stoję na stanowisku, że najlepiej takie sprawy rozwiązywać przykładami z życia. To aż żałuję, że na "Syberii" rozdzieliliśmy się. Następnym razem chętnie przyniosę jakiś dodatkowy maskalat.
>Jak wrażenia? Jeśli ktoś lubi lekkie, sympatyczne scenariuszowe strzelanki to całkiem miło. Trochę co do przepisów było zamieszania. Ja dodatkowo takie imprezy traktuję jako trening. Ostatecznie snajpera wykryją albo nie.