Katana poruszył to o czym pisałem i mi posta wsiąkło.
Snajper w ASg to wielce kontrowersyjna sprawa. Prawdę mówiąc, jeśli chciałoby się być szczerym, to w Asg nei ma potrzeby używania snajpera - z nielicznymi wyjątkami.
Natomiast dla strzelca wyborowego - jak najbardziej. Zauważcie panowie że strzelec wyborowy ( jeszcze w/g doktryny wypracowanej przez demoludy na przełomia lat 40 i 50 - ych ) to nie tylko likwidator oficerów i podoficerów pierwszej linii, ale głównie precyzyjne wsparcie na szczeblu drużyny lub plutonu, równolegle z KM-em. Od kilku lat przyjęło się to również na zachodzie, który do niedawna uważał że wsparcie drużyny to tylk UKM ( ewentualnie UKM+ SAW ). To właśnie w/g mnie jasno definiuje typ broni używany przez ten typ jednostki bojowej ( w domyśle strzeolca wyborowego ) . Ergo: Karabin samopowtarzalny z większym magazynem niż karabin precyzyjny , długolufowy, o fabrycznym skupieniu większym niż karabiny szturmowe, z urządzeniem umożliwiającym prowadzenie celnego punktowego ognia na dystansie rzędu 500 - 600 m ( na chwilę obecną jest to jedynie optyka

), mile widziana kompatybilność amunicji z tą używaną w pododdziale ( co nam zawęża kalibry do 5.56 oraz 7.62 ). Żadnego z założeń chyba nie trzeba tłumaczyć.
Warto zaznaczyć że snajper może w linii zastąpić strzelca wyborowego ( ale to marnotracja cennych zasobów ludzkich ) a na odwrót już niestety nie.
Powyższe wytyczne bardzo nam zawężają pole wyboru i w/g mnie jednoznacznie wskazują na elektryka.
Pole manewru nam się tu zawęża przy założeniu że trzymamy się natowskiej broni. Bo mamy do wyboru popularną SR-kę, MK12 ( btw czemu ja swojego nie naprawię ? ) , HK417 oraz leciwego ale cały czas na topie EBR-a.
O sprawie od strony snajpera pisał nie będę bo już chyba wsio było powiedziane ;P