Już Ci mówię Gosiu. Ponieważ będzie to zlot ASG a nie milsim to nie będzie konieczności tachania wszystkiego na swoim garbie przez cały czas trwania imprezy. Będzie ognisko, obóz , jakaś namiastka wsi. Będzie również posiłek ( w ubiegłym roku był reweklacyjny ) i czas do pogadania. I będzie się tam pewnie kręciło mnóstwo osób ( ci którym sie nie chce, ci którym się spsuły repliki/baterie/buty ) Wszystko będzie raczej wyglądało na biwak niż karny obóz JKM - trzeba zatem zapewnić we własnym zakresie wiktuały i utensylia biwakowe. Trzeba mieć na czym przygotować posiłki i czym je spożyć. Analogicznie z herbatą/kawą. Ja , jadąc w czwartek biorę wielgachny wór, w którym będę mial zarówno szpej strtzelankowy jak i biwakowy. Aura na Warmii potrafi być bardzo kapryśna a temperatury potrafią znacznie się zmieniać. Wszechobecne owady powoduja dodatkowo uczucie dyskomfortu związane z bzyczeniem w środku nocy pań komarzyc ( rtepellent niezbędny ) .
Ochraniacze, kaski i rękawiczki w/g mnie powinny być obowiązkowe ( teren POM-u to jednak pustostan w którym nikt nie usuwa szkieł, gruzu i tym podobnych atrakcji ). Apteczka - standard. Może trochę poszerzopna o sół fizjologiczną i pl;astry wraz ze środkiem dezynfekującym ( otarcia, zadrapania etc ). Biorę też wapno gdyby komuś nochal napęczniał od iokąszenia ( surowic nie posiadam ). Acetylosalicylany też prawdopodonnie wezmę. Zabieram także kąpielówki i ręcznik kąpielowy ponieważ całkiem niedaleko jest jeziorko w którym można odmoczyć swoje cielsko

. Kurczę. Gdy się pakuje to wszystko jest takie oczywiste a nie potrafie tego opisać ...
Aha. Jesio jedno. Prawdopodobnie na ognisku w spokoju będzie się można napić piwka. Oczywiście pijący - niegrający. W ubiegłym roku za takie coś jeden z panów ( nota bene żołnierz )został odsunięty od rozgrywek.
W razie pytań - pisać, dzwonić et caetera

Pozdrawiam.