Moderator: HQ




Bernard napisał(a):- będą dwie strony: Indie i Pakistan
(...)
"sky is the limit".

Rachab napisał(a):Po trzecie: ustalmy grupę docelową.
Rachab napisał(a):Po kolejne i następne:
- dokładny scenariusz i zasady,
- obszar i obiekty w wiosce,
- rola sponsora a rola JS 2305,
Myślę o stanowiskach dowódczych dla Was. Poza tym myślę, że środowisko qrdelków to znakomity teren do przeprowadzania rekrutacji. Dotychczas wśród osób rekrutowanych po 30 roku życia był znacznie większy % odpadnięcia. Krewnych możecie zaprosić, ale w ramach uczestników.Rachab napisał(a):Proponuję 3 motywy naszego udziału, zależnie od grupy docelowej:
1. Młode niewyżytki, które być może chcemy rekrutować: występujemy jako JS 2305 w pełnej i absolutnej chwale, zdjęcia, prezentacje, opisy misji (te chwalebne). Opowiadamy, jak u nas jest, żeby się potem nie dziwili.
2. Mieszane środowisko: larpujemy wojskowo albo na kanwie historycznej. Raczej misja pokojową niż brytole, brytole byli dawno a misja w Kaszmirze kilka lat temu. Dobrze się bawimy, robimy pomoc humanitarną, szpital, sztab itd - lepiej wiecie ode mnie.
3. Nasze rodziny, przyjaciele i wrogowie, których zaprosimy, żeby się ukisili z zazdrości: stylizacja na jedną/kilka stron konfliktu, muzułmanie, hindusi, cyganie, normalne życie wioski położonej w strefie konfliktu zbrojnego, czyli na sznurku suszą się pieluchy ale siusiu w krzaki idziesz z kałachem. Gril, tańce i zabawy na świeżym powietrzu.
Mati napisał(a):To jest sens - i możliwośc - zapraszac gości typu rodziny z dziecmi i pieskami? Jak wioska ma byc gdzies w srodku strzelanki czyli działan to zupełni inaczej wygląda kwestia bezpiecznego transportu do wioski. nie mówiąc o nieletnich na terenie czerwonym...........
Mati napisał(a):co do formy to w takim razie tez sie pogubiłęm co mamy robic w tej wiosce. moze tak - po za nami będzie Viking ze szpejem do opchnięcia tak? Jak się tam wpasowac, co robic itd, chodzi mi o przewodnią idee, wizję, stracięł mobrazek o co będzie chodziło. Rekrutacja zamiast pikniku rodzinnego - spoko. Tylko właściwie co i jak?
Wioska będzie zbudowana siłami organizatorów, tj, osoby budujące wioskę wejdą za o wiele mniejszą stawkę niż reszta.InseCt napisał(a):Ulotki to pikuś. A jak sobie wyobrażacie przygotowanie samej wioski? Jesteśmy na to gotowi? Umiemy zbudować wioskę?
lisek napisał(a):Witam
To właściwie będzie strzelanka? Czy my mamy ją organizować dla innych czy tylko brać w niej udział? Czy tylko zajmować namiot (stoisko) w wiosce? Trochę zagubiłem myśl przewodnią tej imprezy (iwentu mówiąc bardziej współczesnym językiem)
Mati napisał(a):Chodzi o zasadniczo inny charakter:
a. pikniku = imprezy otwartej, trawającej w sposób ciągły, da się spóźnic, prztyjechac na godzinę, da się wyjsc wcześniej, jest jakiś ogólny program, są atrakcje i każdy, fanatyk nie fanatyk będzie się tam czuł dobrze. my nastawiamy się na przybliżenie naszego świrka nabom a jak sie trafi geek też sie nie znudzi.
b. strzelanki z namiotem. czy to larpowanie? czy to rozdawanie wody na pustyni/lodowcu/pastwisku? (niezłe zdjęcia) czy tam będzie supermarket? Przede wszystkim: kto tam będzie? w tej wiosce? trupy z nudów, szturmujący - po drodze? ciekawscy na zakończenie imprezy? czy w trakcie mają podbijać u nas pieczątkę ze byli???????
Jak wiadomo to się podziel .I powiedz kogo mamy (nie)zapraszac?

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość