I co? Nic nie powiecie?
Jakoś odniosłem wrażenie, że nie wierzyliśmy, że kogoś możemy spotkać i nie było spiny u wszystkich. Trzymanie odległości wyszło średnio...
Pomijam gości i rekrutów - dzięki za obecność. Mam nadzieję, że się podobało.
Ruszyliśmy trochę tematy do przodu, dobrze, że omówiliśmy sobie zasadzkę na koniec. Całkiem dobrze to wyszło, tylko mam pytanie, czy czasem nie byliśmy za daleko od drogi i czy dalibyśmy radę skutecznie razić ogniem?
Mieliśmy 2 kontakty. 1 zaraz po wymarszu, na drodze rozpoczął się ostrzał na singlu z prawej strony, szczęśliwie, w ostatniej fazie lotu widziałem, jak kulki mijają cel, chociaż było blisko. Pogoniliśmy trochę, ale ostatecznie wróciliśmy na drogę i poszliśmy dalej. Po wejściu w las czujka tylna zakomunikowała o drugim kontakcie, który zaczął przesuwać się na naszą flankę. Nastąpił atak przeciwnika. Nie zdążyliśmy się rozstawić, w wyniku starcia ponieśliśmy 5 KIA, straty przeciwnika 6 KIA. Gratulacje i podziękowania dla chłopaków z 2ndCEB.
Ale generalnie obrona była beznadziejna. Brak zasłon terenowych, nieodpowiednie odległości od operatorów zaowocowały tak dużymi stratami.
Plusy: snajper i gdyby jeszcze był KM to szczęście pełną gębą.
Potem trening ze strzelania do tarcz, oraz do siebie nawzajem celem zweryfikowana procedur. Generalnie, coś nie banglało :/. Generalnie, wydaje mi się, że brakuje determinacji, kiedy jej potrzeba. Nie wiem, czym jest to spowodowane. Obawą? To, że nie widzicie przeciwnika? Że nie macie buddiego? Rozkazów?
Na końcu rozstawiliśmy się do zasadzki, gdzie każdy z uczestników miał za zadanie przejść się drogą i sprawdzić jak to wygląda.
Generalnie szczęka mi opadła, bo chłopaki naprawdę się postaraliście. W ogóle Was nie było widać. Świetna robota. Pozostaje jeszcze kwestia skutecznego rażenia ogniem. Czy aby na pewno możemy trafić wroga bez problemu i zastanawiania się, odległość od drogi itp.
Generalnie mało ludzi było, a szkoda, bo się działo. Komary się najadły. Dzięki wszystkim za przybycie i do następnego
No, i uznanie dla Tatara i Katany - masta chłopaki!

