Zwą mnie Artur,przynajmniej tak podobno na imię dała mi moja rodzicielka
Mam 38 lat,choć mówią mi znajomi,ze nie wyglądam aż tak "staro".
Jeśli chodzi o ASG,to jestem totalnym amatorem (czyt.NEWBIE).Pierwszą replikę (o ile można tak nazwać cudo techniki,jakim jest M4 od Dragon-a) zakupiłem jakieś 2 miesiące temu.Kompletuję umundurowanie BW. Brakuje mi już tylko "scyzora",kuchni polowej(przenośnej) i butów.
Mam kilku znajomych z którymi ustawiamy się w soboty na "strzelanie" ale dla mnie to trochę za mało.Lubię wypady do lasu,bieganie,nie boję się "ubrudzić rąk" i zjeść penta kiełbasy z kromką chleba.
Szukam ekipy,która robi to,co lubi.
Serdecznie pozdrawiam.
