Strona 1 z 1

Witam

PostWysłany: 22 Lut 2012, 23:30
przez danesz
Witam.

Jestem 38 latkiem zamieszkującym na codzień Warszawę. Z Asg jestem związany od kilku lat ( sam nawet nie pamiętam dokładnie od ilu ) i do ubiegłego roku była to bardzo luźna zabawa. Od ubiegłego roku, staram się wiązać AS z aspektami medycznymi ( jestem między innymi ratownikiem ) .
Ekwipunkowo jestem w pełni samowystarczalny.


Trafiłem do Was szukając informacji o teamach z terenu Warszawy ( dzialanie samopas jest wielce nużące na dłuższą metę ).


Pozdrawiam.

Re: Witam

PostWysłany: 23 Lut 2012, 00:25
przez Mati
Witaj Danesz! Miło, że do nas trafiłeś, bo właśnie intensywnie rozwijamy sekcję związaną z taktyką czerwoną.

Przeczytaj koniecznie Basic Organization Guide:
https://docs.google.com/uc?id=0Bzp1FhY6tSpyMGY4NTdhN2YtZDgxZC00Mjg2LTk3NTgtYzgzZTE5MTMzYjBm&export=download&hl=en_US

oraz śledź ogłoszenia z terminami treningów otwartych w stosownym dziale:) Pozdrawiam, do zobaczenia na treningu!

Re: Witam

PostWysłany: 23 Lut 2012, 00:31
przez Bartolini
danesz napisał(a):Od ubiegłego roku, staram się wiązać ASG z aspektami medycznymi ( jestem między innymi ratownikiem )

Witaj,
mamy w drużynie zapaleńców od czerwonej, więc bieganie z plecakiem pełnym medycznego ekwipunku nie jest Cieniom obce. Śmiem zaryzykować stwierdzenie, że kolejna osoba znająca się na ratownictwie to jest to czego potrzebujemy. Myślę że odnajdziesz się w tej ekipie więc serdecznie zapraszamy.

Re: Witam

PostWysłany: 23 Lut 2012, 09:08
przez Rachab
Łiiiii!
Witam!
Już się cieszę z Twojego powodu :D

Napisz coś więcej, jeśli chcesz oczywiście, jakie jest Twoje doświadczenie ratownicze? Zajmujesz się tym zawodowo?

Re: Witam

PostWysłany: 23 Lut 2012, 11:49
przez Sushi
Jeeee Rachab nareszcie bedzie z kim pogadac o lataniu kolegow na polu walki :)

Witamy, witamy :)

Re: Witam

PostWysłany: 23 Lut 2012, 12:02
przez Katana
a niedlugo nasze znachory zazycza sobie, zeby szpital polowy w postaci namiotu za nimi nosic.

Re: Witam

PostWysłany: 23 Lut 2012, 12:05
przez Sushi
Albo kupimy wam takie koszulki z namalowanymi ranami i sztuczne rany wykozystywane w filmach i bedziecie sobie musieli takie zakladac w miejsce trafienia :P

Fuck, do lasu mi sie chce :(

Re: Witam

PostWysłany: 23 Lut 2012, 12:15
przez Katana
sztuczna krew, flaki, jelita... Mam zaprzyjaznionego zeznika:)
fajnie bylo by stworzyc potezne zaplecze medyczne.
Suszek wracaj do cholery.

Re: Witam

PostWysłany: 23 Lut 2012, 12:21
przez Rachab
Ja po ostatnim treningu myślałam o sztucznej krwi...
1/3 z Was zasłabnie, 1/3 się pożyga a ci, co się utrzymają na nogach będą robić przepiękną obronę okrężna na samiutkich obrzeżach pilnie wypatrując wroga :D i meldując na radyjku :D

Śmiecąc w wątku - SUSHI DO LASU!

Re: Witam

PostWysłany: 23 Lut 2012, 12:53
przez Sushi
Na najbliższym treningu jak "buk" pozwoli i nie rzuci we mnie kolejnym projektem na wczoraj to bede. Jako obserwator i fotograf niestety ale swoja skromna osoba was pomecze :)

Re: Witam

PostWysłany: 25 Lut 2012, 01:21
przez danesz
Uo kurczę.
Jakie fajne powitanie :)
Pytań co niemiara. Aż nie wiem od czego zaczać.
Może zatem od początku. We harcerstwu - wysłali do PCK to i się zrobiło sprawności. W nagrodę dali dużą brezentową torbę z krzyżykiem i kazali z tym łazić. No i się to przydawało. A to drzazga komuś się wbiła, a to odcisk się zrobił, a to sie jakaś lebiega skaleczyła. I były kolejne szkolenia, i wyjazdy ...
Później było tylko lepiej.
Na szkółkę podoficerską w nadwiślańskich wzięli, a że szansa była dodatkowo kursy medyczne zrobić to i się zrobiło. Kilka nawet. W końcu zasadnicza, terminowa i troszkę kontraktu w szturmówce minęło to i kiedy było kursy robić ( to właśnie w NJW pierwszy raz się z AS spotkałem , jako młody kapralina ). W armii kontynuacje wspinaczek jakichś, gór ( Bieszczad głównie ) i innych ciekawostek. Ale nadwiślańskie rozwiązali, do kawalerii mnie nie chcieli, do Lublińca też nie ( bo to MON a ja z MSW) więc bez pracy się ostało. A ciekawe rzeczy nadal trza było robić. To się trafiały obozy nurkowe, to samotne wypady w góry albo kursy WOPR jakieś.
No a po kilku latach się przypomniało o zabawce - sprężynówce jednego z moich żołnierzy.
Siłą ewolucji, zaczeło to się przekształcać w medyka - zauważyłem że w AS brakowało ludzi wiedzących jak użyć apteczki którą noszą - co się dość często przydawało. A rok temu na poważnie. Określiłem się co i jak chcę robić i ... i może w tym roku będę w pełni wyekwipowanym Pararescue Jumperem.

A teraz na poważnie.
Jestem przeszkolony ( przez państwo i prywatnie ) w technikach linowych; w walce zarówno w terenie zurbanizowanym ( ale nie CQB ) jak i zielonym. Jestem ratownikiem WOPR ( czynnym ale nie pracującym w zawodzie - "bo pieniądze" ) z nurkowym doswiadczeniem poszukiwawczo - ratowniczym :(.
Nie wiem co jeszcze mogę napisać.
Aha. Lubię nasze jabłka, lubię siedzieć przy ognisku a obecnie pracuję w TePsie i rozmawiam po Rosyjsku ;)


Znam swoje miejsce w szeregu ( w strukturach zorganizowanych ) jednakowoż kwestie dowodzenia nie są mi obce ( kontrakt na etacie d-cy drużyny w NJW, staż jako d-ca plutonu ) i potrafię wykonywać rozkazy.
Nie używam środków na potencję zrobionych z tygrysów bengalskich ani nie jesm surykatek.
Lubię również Monty-Pythona.

I pozdrawiam życząc stosunkowo udanej nocy.


Post Scriptum.
Dysleksji, dysgrafii nie mam. Znaczy się moze mam ale nie wiem że mam ( to się chyba nie liczy - co ? ).

Pozdrawiam po raz wtóry.

Aha. I póki co jestem niezmotoryzowany bo mi autko rozpsuto :(

Re: Witam

PostWysłany: 27 Lut 2012, 12:35
przez Rachab
Noooo...
Brakuje mi ikonki oniemienia z zachwytu :lol:

Re: Witam

PostWysłany: 27 Lut 2012, 19:29
przez danesz
Uee... I jeszcze się śmieją ;((

Re: Witam

PostWysłany: 27 Lut 2012, 20:11
przez Rachab
Na prawdę imponujące doświadczenie, tylko zazdrościć! A jeszcze lepiej nauczyć się od Ciebie :)
A że jestem wydrowata to inna sprawa :)

Re: Witam

PostWysłany: 27 Lut 2012, 20:30
przez danesz
Wydrowate stworzenia są dobre. Bo "gorzej być nie może" - więc można się tylko wbić w pozytywne zdziwienie.
Insza inszość że wydrowatość jest w cenie z racji daleko posuniętej szczerości ( i tu dylemat czy szczerośc to już wydrowatość czy jesio nie. Ale to chyba kwestia indywidualna związana z odbiorem oraz interpretacją. Dla jednych szczerość to coś na kształt wody święconej dla diabła, a dla innych zachowanie raczej normatywne ).
W sumie to ja też jestem wydrowaty ;>

Re: Witam

PostWysłany: 28 Lut 2012, 13:22
przez Sushi
Lomatkobosko, pozazdroscic.

No to ja juz wlasciwie ze swoim medykowaniem sie wychylac nie mam co i jedynie uczyc mi sie pozostaje.
Mam nadzieje do zobaczenia na najblizszym treningu :) (zobacz dzial Imprezy Otwarte)