Ja w teorii tez juz nie mam tego problemu

no powiedzmy w 50% bo nadal pale przerabianą nikotyne że tak to ujmę ale robie to bez zadnych bólów płuc.

Oby tak dalej a rzuce

Bede kupoawł coraz słabsze smaczki, az w koncu przestane. A co do alkoholu... Heh..jako że wywodze się z subkultury metalowej ciutke ;P to drozsze wina w ogole mi nie wchodza, nie lubie smaku drogich win

, jesli chodzi o mocniejszy alkohol, to wole raz na jakis czas wypic butelke Ginu czy Whisky niz katowac sie piwem
