Jest ranny.
Trzeba by ustalać z orgiem, czy traktujemy to jak zniszczenie/uszkodzenie pojazdu czy jak ranę u operatora.
Osobiście byłabym za raną - koń nie ma własnej talii kart, więc kartę dla niego zgodnie z CCS losuje medyk i dalej - wg zasad.
Ale czad, no mówię Wam, byłoby super!
Edit:
jazda na koniu wg mnie tylko jeśli trzeba się bardzo szybko przemieścić, poza tym za duże ryzyko i rozbicie BT/FT, bez sensu, poza tym to też jest bardzo męczące....
To jest jednak zwierzak, więc może się spłoszyć od strzału itd. Ale jak każde zwierze da się wytresować (każde poza kotem, rzecz jasna

). Jeść i pić dostaje na postojach, śpi wtedy, kiedy i jego opiekunowie.
W sumie - może by kupić własnego?
Medycyna ratunkowa stoi w sprzeczności z procesem selekcji naturalnej.