Naprawdę fajnie.
Ustosunkuję się do wypowiedzi Insecta.
Co do radyjek to mam już mieszane uczucia. Potrzebne jak najbardziej ale w sumie nie zawsze. W ferworze walki i tak część komunikatów ucieka czy to na radiu czy też drąc ryja.
Faktycznie z tym rozglądaniem się i sprawdzaniem co z resztą teamu jest kiepsko. Jak i z przekazywaniem zanków dalej. Tutaj w Bravo muszę pochwalić Ruskiego bo się starał chłopak pilnować, katanę ochrzanić

bo się nie rozglądał, brata nie widziałem bo szedł pierwszy.
Co do chowania to też problem. Może na następnym treningu część czasu należy poświęcić bo to na naszych dystansach podstawa.
Co do 360 i ostatniej fazy to team Bravo. Mieliśmy w tym momencie kontakt od czoła, ja pilnowałem pleców i ich zlokalizowałem. Niestety w tym samym momencie polegli Katana i Brat na swoim kierunku walki, chwile potem przyjęciu zlokalizowanego kontaktu a po śmierci K i B zginałem dostając z ich kierunku. Został Ruski, który o ile dobrze pamiętam wypunktował 4 i z tej strony na chwilę zagrożenie zostało zażegnane.
W bravo 360 na co sami między sobą zwracaliśmy uwagę hulało. Katana dostał przyzwolenie na większą swobodę w związku z obsługa km i dobory rozlokowania kaema tak aby miał jak najdogodniejszy sektor. Przy każdy zatrzymywaniu się idąc do punktu gdzie podjęliśmy walkę Bravo rozkładało się na 360 zabezpieczając tyły.
Tatar nie zazdrosze ci jako dowódcy. Częstą na podstawie szczątkowych informacji, rwącej się łączności musisz na szybko w niekorzystnym terenie podejmować decyzje. Przejebane.
Co do minusów to 1 scenariusz jako dow. Bravo dałem ciała bo poległem pierwszy a po drugie nie wykonałem wszystkich rozkazów a wynika to z tego, że nie wszystkie doleciały.
2 scenariusz. Po wycofaniu się za drutów gdzie padła osłona Charli nie potrzebnie ktoś pogonił za czujka nepla. Tutaj nam się wszystko rypło. Trzeba się chyba było cofnąć do budynku, przetasować żeby wyrównać stany FT i dalej działać. No i nie odchodzić aż tak daleko od Charli chyba, że Charli to też pełen FT + dow. lub działa na zapleczu Alpha i Bravo