Strona 1 z 1

[TRENING OBOWIĄZKOWY] 2011-12-18

PostWysłany: 20 Gru 2011, 12:23
przez InseCt
No i po :)

Tradycyjnie dziękuję za przybycie i za zaangażowanie. Dzień był jakiś dziwnie pechowy, popadały nam niemal wszystkie repliki. To spowodowało zmodyfikowanie planu treningu:

-1. Spicz. - mamy nadzieję, że teraz wiecie o co chodzi, żeby nie trzymać się kurczowo procedur, że czasem lepiej używać głowy i wykazać się cwaniactwem na polu walki. Tutaj był przypadek specyficzny, obrońców nie było widać, inaczej by to wyglądało, gdyby teren był równy, ale taki scenariusz także może się sprawdzić. Jak się okazało, sam kilkakrotnie się zdziwiłem, oczekując przeciwnika w konkretnym miejscu, a go tam nie było :D.
Projekt pisklę, cienie i anioły. Pomysł świetny. Każdy będzie robił to, co lubi. Perfekt.

0. Rozgrzeweczka. - poprawiać kondycję Panowie i Panie! Polecam http://www.100pompek.pl

1. Przejscie w BT z dobieraniem i likwidowaniem żywego celu, lub dwóch, zgodnie z procedurami dotyczącymi sektorów ognia. Teoria, na sucho, na mokro, na żywo. Jak zauważyliście zupełnie inna sprawa. Będziemy teraz tak ćwiczyć. Można:
przy strzałach - paść na glebę, zrobić żabę i wyeliminować zagrożenie, lub, jeśli nie padły strzały i zależy nam na czasie i przejęciu inicjatywy, podejść we dwójkę szybko taktycznie z wzajemnym ubezpieczaniem.
Kluczowa sprawa to przejście płynne z jednego stanu w drugi. Można nawet przerwać ostrzał po kontakcie ogniowym, kiedy nie widać przeciwnika, podejść i go wznowić, kiedy się pojawi. Jeszcze raz - płynność zmiany.

2. Różne warianty przeszukiwania rannego (Bernard - ok? :) ), różni przeszukujący, różni przeszukiwani, różne warianty, generalnie:
odłóż broń, jaka rana, ręce do góry, RL, wstań, podedź, klęknij, deklaracja/wygar, fiskamy lub kładziemy gościa i fiskamy wykrzywiając ryj lub kolano na kark. RC - odłóż broń, przeczołgaj się o 1 metr - formułka, fiskanie na leżąco. WZW + KIA, odłóż broń! :P, linka i odciąganie.

3. Przemarsz na sucho FT, ranny, zabezpieczenie/wypchnięcie wroga z terenu, ewakuacja rannego, pomoc medyczna. Good job angels! ^^

4. Czekoladowy opłatek + achy i ochy :)

Dziękuję Sushiemu za pomoc w prowadzeniu treningu, Rachab za unikatowe poczucie humoru i reakcję na nowe pomysły medyczne oraz samo opatrywanie, hehe, bezcenne :), Dravlinowi za solidną postawę i wykonywanie drilli, Tatarowi za inicjatywę i pomysłowość, Benreyowi za aktywność i inicjatywę, Bernardowi za zaangażowanie. Matiemi i Biologowi za obecność.

Generalnie chcieliśmy przekazać, żeby nie trzymać się kurczowo procedur i nie stać się ich niewolnikami, jeśli jest okazja do sprawniejszego i szybszego wyeliminowania zagrożenia. Nikt nie będzie padał na glebę kiedy przeciwnik jest w odległości 5 metrów za drzewem, mimo, że tak jest w procedurach. Generalnie 3 secrush, bizony, strusie wykonuje się pod ogniem, nie gdy tej wymiany nie ma - wtedy rozsądniejsze jest przejęcie inicjatywy. Decyzja należy do Was.

Re: [TRENING OBOWIĄZKOWY] 2011-12-18

PostWysłany: 20 Gru 2011, 15:58
przez Bernard
Dobrze, już dobrze, zrozumiałęm aluzję dot. rozgrzewki... ;)

Tylko np. decyzje co do przeszukiwania niech od razu znajdą się w odpowiedniej notatce.

Re: [TRENING OBOWIĄZKOWY] 2011-12-18

PostWysłany: 21 Gru 2011, 01:50
przez MacCan
opowiadac opowiadac jak i co było bo mnie (ch) strzela ze mnie nie było :?

Re: [TRENING OBOWIĄZKOWY] 2011-12-18

PostWysłany: 21 Gru 2011, 16:40
przez Rachab
I słusznie Cię strzela, cokolwiek Cie strzela, bowiem warto było się wybrać.

Spotkanie przebiegało od opóźnionego pojawienia się zaspanych uczestników, poprzez niemrawe przygotowywanie się, opóźnione śniadanka, zakładanie szpeju, pooowooolne zebranie się do kupy i wymarsz do lasu.

W lesie najpierw zbióreczka na jednym bunkrze, wyjawienie ekipie obłąkańczej wizji podziału (patrz - odpowiedni wątek na forum) i omówienie bieżących zagadnień z przyjęciem Tatara na REKRUTA na czele. Odwrót taktyczny Biol-Matu. Odebranie amunicji dowódcy FT Lima przy pomocy szantażu emocjonalnego.

Przejście na inny bunkier i ćwiczonka, w czasie których połowa replik stwierdziła, że są pacyfistami (moja też próbowała, ale Sushi wcielił ją do armii z powrotem). Dzielimy się więc na dwie grupy - sprawne repliki służą ćwiczeniom pod ogniem, niesprawne wywierają przemoc psychiczną na przeszukiwanych. (A propos przeszukania: Bernard, rączka jeszcze boli? :oops: )

Kiedy już wszyscy wszystkich przeszukali i każdy każdego postrzelił - ostatnia walka, w której braliśmy udział jako całość i w której nieszczęśliwie ciężko ranny został Benrey. Po odparciu ataku ranny został najpierw zaopatrzony na miejscu a potem przetransportowany i opatrzony. Nie dostał co prawda ani morfiny ani antybiotyków, więc mam nadzieję, że ma silny organizm i jakoś to przeżyje. Przy okazji opatrywania zatrzymałam mu krążenie w ręku. Takie prawdziwe krążenie :lol:

Potem dzielimy się czekoladą, mandarynkami, składamy życzenia i dyskutujemy o chorobach zakaźnych.

Czyli generalnie było ekstra. I jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że do następnego treningu tyyyle czasu :cry:

Re: [TRENING OBOWIĄZKOWY] 2011-12-18

PostWysłany: 22 Gru 2011, 00:03
przez MacCan
... I słusznie Cię strzela, cokolwiek Cie strzela, bowiem warto było się wybrać...

TO ZABOLAŁO :?

Nie wszystko zawsze układa sie tak jak bysmy tego chcieli.
z poczatku myslałem ze dam rade bez snu ale normalnie film mi sie urwał i ''wstałem '' ok 15.
dla tego prosiłem o dokładne sprawozdanie.

Re: [TRENING OBOWIĄZKOWY] 2011-12-18

PostWysłany: 22 Gru 2011, 00:23
przez Benrey
Rachab napisał(a): Przy okazji opatrywania zatrzymałam mu krążenie w ręku. Takie prawdziwe krążenie :lol:
:cry:


Oj tam zaraz zatrzymane ;) Po prostu poprawiło się ukrwienie powyżej "rany" :D